Ewolucja ikony

paź 20, 2021

kiedy Peabody Museum of Natural History w Yale odsłoniło jeden z największych murali na świecie, krótko po ii Wojnie Światowej, New York Times rozlał obraz na sześć kolumn. 33,5-metrowy, pięciometrowy obraz, zwany „wiekiem gadów”, przedstawiał około 300 milionów lat ewolucji dinozaurów, od dewonu po kredę, a według paleontologa Karla Waage ’ a, późniejszego dyrektora Muzeum,”umieścił Muzeum na mapie”.

to także nazwa Rudolpha Zallingera, młodego rosyjskiego absolwenta Yale School of Fine Arts, który spędził ponad cztery lata na muralu. Jego prace zdobyły w 1949 stypendium Pulitzera w dziedzinie sztuki i przyciągnęły wzrok magazynu Life, który w 1953 opublikował rozkładany obraz całego muralu.

dlatego obraz tyranozaura Zallingera stał się niezamierzoną inspiracją dla głównego bohatera japońskiego filmu z 1954 roku, Godzilli. Kontynuował pracę nad zadaniami do książek o życiu i czasie, a w trakcie jednego zadania stworzył historię kreskówek, prawie przez przypadek, z wizualnym tropem, który jest natychmiast rozpoznawalny, a jednak prawie nigdy mu nie przypisywany.

zaczęło się od ilustracji, którą wyprodukował do książki Early Man z 1965 roku. W odcinku zatytułowanym „droga do Homo Sapiens” Zallinger przedstawił linię proto-małp, małp i hominidów wznoszących się od kucania do przeczucia do wysokiego, wyprostowanego kroku współczesnego człowieka. Pełne rozłożenie wykazało 15 osobników, począwszy od Pliopithecusa, a skończywszy na Homo sapiens. Ale po złożeniu pojawiła się uproszczona wersja, z zaledwie sześcioma osobnikami. Stał się znany jako” Marsz postępu”, od linijki w tekście, i stał się jednym z najbardziej znanych obrazów w historii ilustracji naukowej.

w rzeczywistości podobne rysunki pojawiły się już w książce T. H. Huxleya z 1863 roku o miejscu człowieka w przyrodzie. Ale po Zallingerze stał się mem.

w pół wieku od pojawienia się „postępu” wersje rysunku pojawiły się m.in. w nieprawdopodobnych miejscach na okładce albumu Doors, jako godło Fundacji Leakey i jako reklama Guinnessa-ostatniego etapu ewolucji naczelnych ewidentnie związanego z kuflem.

wśród nowszych parodii, jedna z kreskówek przedstawiała współczesnego człowieka jako nadętego klienta fast-food, który ewoluuje w prawdziwą świnię. Inny, narysowany przez twórcę Simpsona Matta Groeninga, przedstawiał „Neandersloba” ewoluującego w „Homersapien”.

ale służenie kaprys redaktorów w czasie-życie nie wyszło tak dobrze dla nauki. Ewolucja niekoniecznie polega na postępie, jak może sugerować przykład Homera Simpsona. W swojej książce Wonderful Life z 1989 roku paleontolog Stephen Jay Gould stwierdził, że „Marsz postępu” stał się „kanonicznym przedstawieniem ewolucji – jednym obrazem natychmiast uchwyconym i wewnętrznie zrozumianym przez wszystkich”. To była” fałszywa ikonografia”, napisał. „Życie jest obficie rozgałęziającym się krzewem, nieustannie przycinanym przez Ponurego Żniwiarza zagłady, a nie drabiną przewidywalnego postępu.

według jednej z córek Zallingera, Lisy David, jej ojciec również sprzeciwiał się układowi linearnemu. Narysował każdą postać osobno i martwił się, że przedstawiając je jako ciągłą serię, błędnie przedstawił „z naukowego punktu widzenia, jak cała ta ewolucja miała miejsce”.

w swojej krytyce Gould dodał, że jego własne książki były „poświęcone obalaniu tego obrazu ewolucji”. Jednak ikonografia „Marszu postępu” stała się wówczas zbyt potężna i wszechobecna, by ją usunąć. Znalazła się już na zagranicznych okładkach książki Stephena Jaya Goulda.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.